| Hutnicy pod Tatrami |
|
W 1875 roku, w wykopie pod fundamenty domu w Novym Smokowcu, robotnicy znałeźłi srebrną monetę z podobizną cesarza rzymskiego Marka Aurełiusza. Do tego czasu archeołogowie nie przypuszczali nawet, że dziewicza przyroda tatrzańska może im dać jakieś zatrudnienie. Dziewięć lat później na brzegu pobliskiego Sławkowskiego Potoku odkryto resztki huty i żużel z pieców hutniczych. Nieopodal znaleziono także odlane kęsy kowalnego żelaza i obrobiony blok granitowy, który służył dawnym hutnikom jako kowadło. Nieliczne pozostałości po Cełtach, to niektóre nazwy geograficzne, takie jak Orawa, Pieniny, Karpaty albo Dunajec. Nazwa Arva wymieniana w kronikach z 1267 roku rozwinęła się poprzez Orawie w dzisiejszą postać Orawa. Jeszcze we wczesnym średniowieczu Tatry pozostawały res nullus - ziemią niczyją. Mieszkańcy terenów podtatrzańskich z reguły nie prejawiali nimi zainteresowania, a jeśli nawet, to kończyły się one na skraju pól i pastwisk wokół osady. Nie inaczej zachowywała się też słowiańska grupa etniczna, którą cechowało swobodne i nieograniczone korzystanie z bogactw, które im hojnie ofiarowywała przyroda tatrzańska. W XI wieku Spisz i jego słowiańskich mieszkańców zaczęły podbijać drużyny konne Madziarów. Za panowania pierwszych Arpadów w krainie wokół Tatr zderzyły się ze sobą konkurencyjne interesy kolo-nizacyjne osadników polskich i słowackich. Powstałą konfliktową sytuację węgierscy władcy rozwiązali przez wprowadzenie między spierające się strony niemieckich i flamandzkich osadników sprowadzonych w pierwszej fali kolonizacji Spiszu. Północna granica kraju przesunęła się jeszcze dalej na północ a Spisz z wielką częścią Tatr włączono definitywnie do Królestwa Węgierskiego. Tereny te wraz z ich mieszkańcami stały się dziedziczną własnością króla węgierskiego. Wielkie zmiany przyniósł do rejonu tatrzańskiego wiek XIII. Najazd Tatarów miejscowa ludność przeżyła bez specjalnych problemów, kryjąc się w gęstwinie tatrzańskich lasów. Po najeździe tatarskim król Bela IV zdecydował się wzmocnić rejony pograniczne Węgier nowymi kolonistami. Więcej ludzi potrzebowało jednak więcej uprawnej ziemi. Można ją było uzyskać tylko poprzez karczowanie lasu. Przebiegało ono bardzo intensywnie. Nie zatrzymało się nawet w wyższych partiach i stopniowo zaczęło ubywać lasów także na najniżej położonych stokach tatrzańskich. W pionierskich czasach odkrywania Tatr w górskie doliny i na skalne zbocza wchodzili węglarze, poszukiwacze złota, myśliwi, zbieracze leśnych owoców i grzybów oraz pasterze owiec i bydła. W gęstych tatrzańskich lasach szukali kryjówek zbójnicy, dezerterzy, prześladowani wolnomyśliciele, zbiegli chłopi pańszczyźniani, którzy nie chcieli żyć w niewoli pod groźbą ekono-mowego bata. Do dzisiaj wielu ludzi wierzy, że w nieznanej tatrzańskiej kryjówce ukryte są legendarne skarby Juraja Janosika, najsławniejszego słowackiego zbójnika. Odrębną grupę ludzi odwiedzających Tatry a stojących poza prawem, byli przemytnicy. Tatry bowiem dzięki temu, że były granicą pomiędzy Polską a Węgrami., zapewniały im utrzymanie. Bardzo wysoko w góry wchodzili poszukiwacze rud i innych minerałów. Pozostawione przez nich sztolnie można spotkać nieomal pod wierzchołkiem Krywania a także w innych wysoko położonych miejscach.. Wspinaczkowych wyczynów musieli dokonywać odważni myśliwi polujący na kozice i świstaki. Ale na poszarpane skalne granie wybierali się też kłusownicy, rekrutujący się przeważnie spośród pasterzy. Kłusownictwem wzbogacali swój monotonny jadłospis a skóry sprzedawali paserom. Za kozicami nie musieli często chodzić zbyt daleko, gdyż już w XTV wieku całe ich stada zapuszczały się nawet na wierzchołki Tatr Zachodnich albo do Doliny Łomnickiej pod ściany Łomnicy. Najstarsze pisemne wiadomości o ludziach odwiedzających Tatry z pobudek pozaekonomicznych pochodzą z XVI wieku. Otóż niektórzy bardziej wykształceni mieszkańcy Podtatrza zaczęli odczuwać coraz większą potrzebę oclkrywania i poznawania otaczającego świata. W kręgu ich zainteresowania znalazły się więc również tatrzańskie szczyty, na których codziennie opierali swój wzrok. Dzięki temu zrodziła się pod Tatrami turystyka. Pierwszą znaną wyprawę turystyczną w Tatry podjęła jaśnie pani na kieżmarskim zamku Beata Łaska (1515-1576). |
